dawniej i dziś - - - Ciekawostki z Mazur - - - Lokalne Ogłoszenia - - - - - - - - - Opowiadania o ludziach, miejscach i codziennym życiu
Search:     Advanced search

W cieniu Tannenbergu - odbudowa Olsztynka

Tajemnica Pomnika Tannenberg wreszcie zostanie zbadana. W pierwszym głosowaniu na projekty zakwalifikowane do Olsztyneckiego Budżetu Obywatelskiego na 2017 rok wygrał projekt, by przeprowadzić badania archeologiczne w miejscu, gdzie został pochowany prezydent Rzeszy Paul von Hindenburg na terenie Pomnika Tannenberg. Może już niedługo dowiemy się co kryje się w zgliszczach po pomniku Tannenberg koło Olsztynka. Prace wykopaliskowe objejmą między innymi zagruzowane pomieszczenia, w których spoczywał kiedyś feldmarszałek Hindenburg i jego żona, a także boczne pomieszczenia poświęcone nieznanym żołnierzom poległym w bitwie pod Tannenbergiem. Dzięki badaniom będzie można przekonać się, co Niemcy zdążyli z pomnika ewakuować i jakie fragmenty konstrukcji pomnika przetrwały eksplozję podczas jego wysadzania w styczniu 1945 roku.

Współczesne przekazy, mówiące o konkursie, a potem budowie wielkiego pomnika upamiętniającego tannenberskie zwycięstwo, a z czasem uznanego za symbol ogólnoniemieckiej chwały wojennej, są niezwykle obfite. Znacznie skromniej przedstawia się zasób informaji dotyczących pobliskiego miasteczka, odległego od monumentalnego pomnika zaledwie o 2 kilometry. Olsztynek ucierpiał znacząco w trakcie walk toczonych w jego okolicy w końcu sierpnia 1914 r. Dane określające zniszczenia różnią się od siebie. Sprawozdanie opisujące odbudowę mówi o zburzeniu 115 budynków mieszkalnych i gospodarczych, natomiast L. Goldstein wymienia liczbę 199 domów poddanych destrukcji między 24 a 28 VIII 1914 r. Ten sam autor stwierdza, iż zasadnicze prace związane z odbudową zakończono w 1917 r. Jeśli uczynić informację tę za wiarygodną, to Olsztynek nalezałby do ośrodków, które najsprawniej uporały się z likwidacją skutków wojny (ryc.193). Nie ma jednak wątpliwości, iż prace nad odbudową miasteczka trwały w jeszcze w 1920 r., zaś sporą rolę w sprawnym podniesieniu miasta z ruin odgrywali architekci okręgowi, wspomagani przez niezależnych architektów prywatnych (Bauanwälte). Szczególne zasługi miał jeden z nich - Kräutle.

                                     

  W przypadku Olsztynka mamy do czynienia  z miasteczkiem o zbliżonych do pobliskiej Nidzicy realiach przestrzennych i genezie powstania. Lokacja nastapiła tu wprawdzie wcześniej, już w 1359 r., ale oba miasta oparto na zblizonym, prostokątnym planie (Olsztynek: około 170 x 260 m, nidzica około 181 x 270 m). W obu przypadkach układy urbanistyczne śródmieść były zdominowane przez rozległe, prostokątne rynki powiązane przebiegiem głównego, tranzytowego ciągu komunikacyjnego. W Nidzicy plan rynkowy zajmował obszar 55 x 163 m, zaś jego odpowiednik w Olsztynku mierzył 50 na około 175 - 180 m. Oba miasta były też sprzężone pośrednio lub bezpośrednio systemem fortyfikacji miejskich z zamkami. Te średniowieczne cechy rozplanowania były czytelne jeszcze na początku XX stulecia i w istotnym stopniu kształtowały układy przestrzenne wspomnianych miejscowości.

                                 

            Olsztynek rozwijał się dość wolno i mimo uzyskania połączeń kolejowych z Olsztynem (1887 r. ), Działdowem (1888 r. ) i Ostródą ( 1894 r. ) nie przekształcił się w znaczniejszy ośrodek - na początku XX w. liczył jedynie 2 350 mieszkańców. Kilka lat przed wybuchem I wojny (1910 r. ) liczba ludności przekroczyła 2 500. Marginalne znaczena gospodarcze i komunikacyjne ( brak ważnej stacji kolejowej, ograniczona funkcja przemysłowa ) powodowały, iż Olsztynek pełnił w przededniu działań wojennych 1914 r. rolę lokalnego ośrodka, którego funkcja odraniczała się w pierwszym rzędzie do obsługi okolicznego rolnictwa. Skromnie przedstawiała się w związku z tym zabudowa miasteczka, składająca się na obszarze centrum ( także w pierzejach rynkowych ) z zazwyczaj jedno- lub dwukondygnacyjnych, kalenicowych domów ulokowanych na jeszcze średniowiecznych parcelach. Stojące na nich kamieniczki przyrynkowe miały w związku z tym dość ograniczoną szerokość ( około 6-7 m ) przy głębokości działek dochodzącej do prawie 35-40 m. Stąd przeważały budynki o elewacjach 2-4-osiowych. Wśród tej skromnej, bezstylowej zabudowy powstałej zapewne głównie w I połowie XIX w. wyróżniały się nieliczne kamienice o większych gabarytach i bogatszym wystroju, jak zachowany do dziś dom secesyjny w sąsiedztwie zamku. O wyglądzie centralnych fragmentów miasteczka sprzed kataklizmu wojennego informują m.in. ilustracje w artykule C. Zetzschego. Widnieje na nich obraz bardzo skromnej, pozbawionej wyrazistych cech zabudowy. 

 Warte natomiast podkreślenia są umieszczone pod wzmiankowanymi fotografiami komentarze autora, który ocenia pozytywnie pierwotną zabudowę otaczającą rynek i jej wpływ na charakter placu. Skomentował to dość enigmatycznym podpisem pod zdjęciem przedstawiającym główny plac miasteczka: (...) Rynek w Olsztynku. Jednolite oddziaływanie dobrej dawności dominuje. Zabudowa ta pochodziła w większości z czasów po wielkim pożarze miasta, który w 1804 r. zniszczył 108 domów i ratusz. Jednocześnie Zetzsche jednoznacznie skrytykował wspomnianą secesyjną kamienicę jak element obcy i naruszający spójny obraz placu. Tak więc skromny pod względem architektonicznym zespół olsztyneckiej zabudowy był w sumie traktowany jako dobry przykład wschodniopruskiego budownictwa miejscowego.

Wspomniane już zniszczenia były spowodowane walkami związanymi z bitą tannenberską. Jeśli chodzi o śródmieście, to spowodowały one spalenie starego XVIII-wiecznego ratusza wraz z blokiem śródrynkowym i sporej liczby domostw ulokowanych przede wszystkim w kwartałach przylegających do rynku od południa. Nie ucierpiały natomiast urządzenia techniczne - wodociągi i oświetlenie gazowe. Miasteczko było silnie wyludnione: z pierwotnych 3 000 mieszkańców na przełomie 1914/1915 r. w olsztynku przebywało zaledwie około 1 200 osób. To obrazowy przykład symptomów kryzysu, jaki objął większość tutejszych miast po zaprzestaniu działań wojennych.

Początkowo miejscowym urzędem doradczym kierował architekt okręgowy Hilscher, powołany na stanowisko 8 III 1915 r. Jeszcze latem tegoż roku zastąpił go, z bliżej nieznanych powodów, pochodzący ze Szwabii architekt Karl Kräutle (oficjalne zawarcie umowy nastąpiło 4 XII 1915 r.). Wkrótce po tej nominacji przystąpiono do opracowania planu zabudowy ( Bebauungsplan ), który miał posłużyć do usprawnienia całego procesu. Kräutle konsultował proponowane rozwiązania z szefem Głównego Urzędu Doradztwa Budowlanego w Królewcu, tajnym radcą Fischerem, ustalając, iż przynajmniej część działek miała zostać zachowana w niezmienionej postaci. Wobec braku odpowiednich materiałów porównawczych - dokumentacja urbanistyczna nie zachowała się - trudno ten pogląd zweryfikować.

  Rozległy zakres zniszczeń w Olsztynku i powiecie spowodował, iż jeszcze w 1915 r. ulokowało się w mieście kilka biur prywatnych architektów liczących na otrzymanie zleceń. Filię swej pracowni założyli w Olsztynku m.in. architekci: Johannes Wilhelm z Grudziądza ( znany m.in. z działalności w Działdowie), Robert Weber i Heinrich Rau z Elbląga. Ten ostatni został stosukowao szybko odsunięty od wszelkich prac z powodu udowodnienia mu fałszerstwa. Wspomniany Rau do czasu nagłego zakończenia swej kariery w Olsztynku miał zajmować się projektowaniem i prowadzeniem budowy m.in. hotelu ,, Kaiserhof ,, i domu Franza Neumanna na narożniku rynku i ul. Krzywaj ( dawna Schleusestrasse ). Zlecenia Raua przejął częściowo architekt Gustav Wagner z Królewca, który ustanowił swym pełnomocnikiem w Olsztynku architekta A. Frickego. W umowie dotyczącej tego przejęcia jest wymienionych 15 projektów domów z terenu Olsztynka. Przynajmniej od czerwca 1917 r. datuje się w miasteczku działalność architekta Augusta Feddersena, znanego po wojnie z licznych realzacji w Olsztyniw. W trakcie odbudowy wykonał on przynajmniej kilkanaście projektów budynków dla centrum Olsztynka, w tym również kamienic przyrynkowych. Wywodził się z północnej części Szleswiku, ale od 1911 r. pracował w Prusach Wschodnich, najpierw w Piławie, a od 1913 r. w Ostródzie, gdzie rozpoczął działalność jako samodzielny architekt, projektując m.in. budynek kina. Wypada wspomnieć o olsztyneckim przedsiębiorcy budowlanym, również autorze projektów Gustavie Leipskim, który wyróżniał się dużą operatywnością w trakcie odbudowy, jak i w następnych latach, wznosząc liczne budynki i osiedla w Olsztynku i okolicy.

            Wszystkie dokumenty dotyczące działalności wspomnianych architektów i ich prac projektowych świadczą, iż urząd doradczy mocno ingerował w przedstawiane mu do akceptacji koncepcje. Swe opinie przesyłał dalej do Królewca, gdzie projekty ulegały często ponownej weryfikacji.

             Można przypuszczać, iz w 1920 r. większość prac związanych z odbudową była zakończona, co oznaczało likwidację  olsztyneckiego urzędu doradczego. Tak przynajmniej można wnioskować z pisma Karla Kräutlego do szefa HBBA, nadradcy budowlanego K. Langego z 3 IX 1920. Ze swej funkcji miał być zwolniony Kräutle, a sprawy ostatnich 16 budynków przekazać miano do placówki doradczej w Nidzicy. Tam też sugerowano przenieść część personelu. Wspomniane pismo zawiera również prośbę Kräutlego, aby po zwolnieniu mógł w uznaniu swych zasług zaprojektować dotąd nieodbudowany ratusz ( wstepną koncepcje opracował Kräutle już w 196 r.). Królewiecki przełożony wyraził na to zgodę, co nie oznaczało automatycznej akceptacji przedstawionych mu kolejnych wersji projektu ( ryc.195, 196). Przekonuje o tym choćby jego opinia z 31 I 1921 r. zawierająca dość zagadkowe zdanie: Rynkowemu obliczu budynku ( ratusza) nalezy nadać spokojniejsze, ale silniej oddziaływujące wrażenie. mimo problemów zwiazanych z koniecznością połączenia (dobudowania) ratusza do wczesniej wzniesionego w południowo- wschodniej części kwartału śródrynkowego prywatnego domu (Hans Magdalinski) inwestycja została ukończona w ciągu 1922 r. Być może niektóre prace wykończeniowe przesunieto na następny rok, aczkolwiek brak na ten temat jednoznacznych źródeł.

            Ocena odbudowy Olsztynka po I wojnie musi być z konieczności uproszczona, bowiem obecnie w śródmieściu miasteczka zachowały się tylko nikłe ślady tego przedsięwzięcia. Oprócz ratusza, jednego budynku w pierzei południowej runku ( ul. Warszawska 4 ) i domu narożnego ( ul. Krzywa 1 ) w obrebie dawnych murów obronnych nie zachowały się żadne inne obiekty z tego okresu. Najciekawiej prezentuje się pod tym względem niewielki budynek na rogu ulic Krzywej i Składowej, wyróżniający się wielobocznym wykuszem ( w tym przypadku narożnym ) (ryc. 199). Motyw ten wystepował w przynajmniej kilku dalszych realizacjach, dziś już niezachowanych. Nieco więcej domów z czasów odbudowy przetrwało przy ulicach Świerczewskiego i Chopina. W śrudmieściu ocalał natomiast spory fragment pierzei północno-zachodniej placu rynkowego, ukształtowany pod względem architektonicznym najpewniej w drugiej połowie XIX w. Uzupełnia go zespół zabudowań dawnego zamku (dziś szkoła) i secesyja kamienica powstała niewątpliwie przed 1914 r.

            Na podstawie zachowanych przekazów ikonodraficznych można wysnuć wniosek, iż rezultaty odbudowy były udane pod względem przestrzennym. Mimo organizacyjnych przeciwności jednolicie ukształtowano południową pierzeję placu i doprowadzono do powstania reprezentacyjnej siedziby władz miejskich w obrębie bloku śródrynkowego. Kompozycja olsztyneckiego rynku uzyskala dzięki tym zabiegom korzystne dopełnienie. Dużą rolę w pomyślnym i konsekwentnym przeprowadzeniu odbudowy odegrały przepisy lokalnego prawa budowlanego ( Bauordnung ). Zalecały one m.in. stosowanie jednolitych gabarytów działek ( maksymalna szerokość do 7 m ), a także zblizonej wysokości elewacji (do 8,5 m do gzymsu). Na podstawie ikonogafi można stwierdzić, iż urząd doradczy dążył do ujednolicenia projektów, godząc się jedynie na niewielkie zabiegi mające urozmaicić wygląd budynków - na przykład na wprowadzenie dwojakich wykuszy: wielobocznych w obiektach sytuowanych na narożnikach ( np. dom Neumanna ), jak również prostokątnych i tylko nieznacznie wysuniętych przed lico elewacji (ryc. 200-202 ).

            Z archiwaliów wynika jednocześnie, że Kräutle rozciągał swe kompetencje także na projekty witryn i szyldów, zlecając ich wykonanie pracownikom królewieckiej Kunst- und Gewerkschule, jak miało to miejsce w przypadku ,, Apteki pod Orłem,, ( Adlerapotheke ). Oprawy okien wystawowych, nadświetla i stolarka drewniana były opracowywane w bardzo staranny sposób, dzięki czemu stanowiły ważny składnik skromnych, pokrytych chropowatym tynkiem elewacji. 

             Bardziej swobodnie pod względem formalnym został potraktowany blok śródrynkowy, który składał się z kilku obiektów- siedziby Banku Okręgowego i domu mieszkalnego zespolonego z ratuszem ( ryc. 197, 198 ). Zastosowano m.in. charakterystyczne bliźniacze szczyty nad facjatami nadwieszony na konsolach balkon ( nad wejściem do banku ). Szczególną rolę w kompozycji rynku odegrała wschodnia - frontowa elewacja siedziby władz miejskich. Mimo konieczności scalenia z prywatnym budynkiem od strony południowej został zachowany symetryczny układ fasady z rytmicznie rozmieszczonymi otworami okiennymi i sygnaturką podkreślającą ulokowane na osi główne wejście. Warto zwrócić uwagę na staranne opracowanie wyglądu zespołu śródrynkowego od strony małego rynku (ryc. 203,204). Po 1945 r. w wyniku zniszczeń i wyburzeń przeważającej części pierwotnej zabudowy, a nasępnie wprowadzeniu na teren staromiejski różnych, niestety, z reguły nieudanych obiektów, przestrzenna spoistość olsztyneckiego śródmieścia została poważnie naruszona. jej resztki ochrania dziś tylko kilkanascie budowli: w tym właśnie udanie zaprojektowany ratusz, ale też samotny dom na rogu ulic Krzywej i Składowej.

źródło: Jan Salm Odbudowa miast wschodniopruskich po I wojnie światowej , Olsztyn 2006

  

  

  

  

         


This article was:  
Prev   Next
Książka - Obóz jeniecki Stalag IB Hohenstein B.Kuźniewskiego     Tannenberg-Denkmal i jego dzieje